Morze…nasze morze…

Dzięki naszej niezastąpionej pani Halince znów zachwycamy się falami i pisakiem Bałtyku.
Przybyliśmy do Niechorza w środę 10 czerwca i pomimo lekkiego znużenia podróżą, poszliśmy przywitać morze. W następnych dniach turnus rehabilitacyjny rozkręcił się na dobre: zabiegi, zwiedzanie okolicy, spacery wzdłuż wybrzeża, plażowanie.
Chwilo trwaj …